29.08.2016

Jak ja lubię nie podejmować decyzji!

Few days ago I was asking you via facebook about set of colors which I can use to make 'granny squares'. You chose two otions (number 1 and 5) but I still couldn't decide which one finally choose. So... I created them both :) The overlay is going to be created of two combination. Unfortunatelly, I ran out of some colors so my craft has to wait. But not to waste time, I make another crotchet. The pattern of crochet pieces is my favourite african flower. I've already made two african flowers pillows and  I've created one tutorial how to make octagons.
At the end, beaufiful august flowers. I really like this time of the year - when sun light are so soft and warm.
Have a nice day!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * 

Kilka dni temu pytałam Was na facebooku, jakie zestawienie kolorystyczne wybrać i jak je skomponować, by zrobić kwadraciki na narzutę. Wasze zdania były podzielone, ale okazało się, że faworytami stały się dwa warianty (wtedy to był numer 1 i 5). Przyznam szczerze, że ciężko było mi podjąć ostateczną decyzję, bo oba te kwadraty mi się podobały. W związku z tym, nie podjęłam żadnej decyzji (albo albo), ale zdecydowałam się na oba warianty :) Stwierdziłam, że dzięki temu narzuta będzie urozmaicona.



Tu dokładnie widać oba kwadraty. Swoją droga, jest to baaaardzo prosty wzór do zrobienia, dlatego polecam go wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę z szydełkiem.


Jak zauważyliście, powstały już dwa stosiki kwadracików (w chwili, gdy to piszę, te stosy jeszcze trochę podrosły), ale niestety skończyła mi się fioletowa włóczka. A że dobrze mi szło (można rzec maszynowo ;) ), to złapałam za pierwsze, co miałam pod ręką i uszydełkowałam dodatkowo taki plaster miodu:

Kolory to blady róż, szary oraz zieleń (ciemna, butelkowa albo jakaś tam), z poprzednich kwadratów. Dość chłodne połączenie, żeby nie powiedzieć surowe, ale mam fazę na takie barwy ;) Wzór to mój ulubiony african flower. W tym przypadku hexagony, ale może pamiętacie poszewki na poduszki zrobione oktagonami i mój tutorial na takie african flowers?


A na koniec wczorajsze kwiatki. Bardzo lubię końcówkę sierpnia i wrzesień. Wieczory są wtedy przepiękne, a światło... Ah! :)

Pozdrawiam!
A

25.08.2016

Melancholijna Jagódka - portret

I have bought a new set of pencils - Polycolors Portrait from Koh-I-Noor. As soon as the package with pencils has come I've decided that I should test my new set. The choise has fallen on photo of my friend, Jagoda. Here you can find the original photo. I'll just add that woriking with so soft pencils as Polucolors at the beginning wasn't easy for me. Only after some time I've caught how to use this kind of tools.
Habe a nice day!

* * * * * * * * * * * * *  * * * * * * * 

Niedawno stałam się posiadaczką kompletu kredek przeznaczonych dla nieco bardziej zaawansowanych rysowników - Polycolor Portret od Koh-I-Noor. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam stawiać nimi pierwsze kreski i okazało się, że nie bardzo umiem rysować... :D Zaskoczyła mnie miękkość tych kredek (trochę podobna do kredek akwarelowych Mondeluz), pigmentacja i to, z jak dużą łatwością kolory się ze sobą mieszają! Zajęło mi trochę czasu, zanim załapałam OCB i w końcu powstał pierwszy portret. Do narysowania wybrałam zdjęcie mojej koleżanki, Jagody, które urzekło mnie swoją kolorystyką idealnie pasującą do kredek, jakie znalazły się w zestawie Polycolors Portret. No i zachwyciła mnie sama Jagoda, rzecz jasna :)
Tutaj zdjęcie w oryginale, a poniżej to, co udało się mnie uzyskać:
Pozdrawiam!
a

12.08.2016

Królowa Margot i kredki

Some time now I'm in possesion of set of colored pencils from Faber-Castell (48 colors). I've been drawn some quite easy and small pictures, but few days ago I decided to draw something more difficult. I'm totally in love with 'Queen Margot' movie from 1994 directed by Patrice Chéreau. I love the story based on Alexander Duma's (father) novel, I love the music created by Bregovic and I love the awsome costumes. The bigest ornament of the movie is actress who is playing main character (Margot) - Isabelle Adjani. She is so beautiful and looks just like Snow White Queen! I really love her in this movie. So I wanted to draw Margot. I decided to draw the queen in her wedding dress. Perhaps the reason was that in three weeks I'm going to get married too ;)
I just want to say the portrait of Margot was really hard for me. The most difficult part was the dress (especially a sleeve). What do you think about my art of Queeen Margot?

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Od jakiegoś czasu (bardzo niedługiego ;) ), jestem posiadaczką kompletu kredek Faber Castell z zamkiem, który składa się z 48 kolorów. Do tej pory wykonałam nim kilka prostych rysuneczków, jeden poważniejszy i pokolorowałam pół kolorowanki (więcej nie dałam rady - kolorowanki póki co nie są chyba dla mnie). Kilka dni temu wzięłam na tapetę scenę z filmu (a właściwie postać) "Królowa Margot" z 1994 roku ze zjawiskową Isabelle Adjani w tytułowej roli. Od dawna urzekała mnie strona plastyczna filmu (pominę już cudowną muzykę Bregovica) i teraz, kiedy zastanawiałam się co narysować w następnej kolejności, przypomniałam sobie cudowne kostiumy z tego filmu i oczywiście przepiękną aktorkę, która nota bene, grając w filmie młodziutką Margot miała już prawie czterdzieści lat (sic!). Operacje, operacjami, ale z niektórymi czas obchodzi się naprawdę łaskawie :) No ale dość "wolnych przemyśleń na temat...", oto efekt końcowy:
Kolorowanie zaczęłam od twarzy i już to wydawało mi się mega trudne. Kiedy jednak przeszłam do włosów, napociłam się niemało przy koronie. Jednakże popalić to mi dała dopiero suknia, a konkretnie marszczony rękaw. Wymazywałam, kolorowałam, wymazywałam, kolorowałam... No cóż... Jak wyszło, widzicie sami. Tutaj natomiast etapy powstawania:

Rysunek powstał na bazie tego ujęcia:
Kadr z filmu "Królowa Margot" w reżyserii Patrice Chéreau.
Ja rysowałam w lustrzanym odbiciu, sama nie wiem, dlaczego ;)

A dlaczego akurat to ujęcie i ten kostium? W tym ujęciu Margot ma na sobie strój ślubny. Może podświadomie wybrałam akurat taką wersję królowej, ze względu na wydarzenia, jakie czekają mnie za trzy tygodnie :D
Pozdrawiam!

09.08.2016

Naszkicowana menażeria

Recently, I left crafting for developing my drawing and painting skills. If you are watching my deviantart page I'm sure you have seen my arts and my drawing progress. It's not easy come back to drawing after almost fifteen break (actually, I was drawing as a child ;) ).
Today I want to show you two arts based on Mark Crilleys' tutorials. The cat and the wolf.
Used tools: pencils B, B2 (Koh-I-Noor Hardmuth), colored pencils (faber castel with castell and polychromos).

* * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Ostatnimi czasy porzuciłam wszystkie działalności rękodzielnicze na rzecz doszkalania innych umiejętności... ;) Ci, którzy zerkają na mój deviantart lub śledzą mój instagram prowadzony pod szyldem mojego drugiego bloga, widzieli już na bieżąco moje dokonania i związane z nimi postępy. Muszę przyznać, że nietrenowana od lat ręka nie zawsze chce być posłuszna, ale z czasem, z każdą stawianą kreską, przyzwyczajam się do akcesoriów rysunkowych. Nieco gorzej mi idzie z akwarelami - nigdy nie lubiłam farb, a w podstawówce wręcz nienawidziłam nimi malować ;) Denerwował mnie bałagan, jaki przy tym powstawał. W zasadzie sam bałagan mi nie przeszkadzał, ale wizja sprzątania... ah... a ci co mnie znają wiedzą, że mogę zrobić dużo rzeczy, ale sprzątać wręcz nienawidzę! (żeby sprawa była jasna - równocześnie lubię, jak jest bardzo czysto ;) )

Niedawno znalazłam na youtube świetny kanał prowadzony przez Marka Crilleya, pełen rozmaitych filmów, dzięki którym krok po kroku można ćwiczyć rysunek. Na tapetę wzięłam dwa zwierzątka ze zwierzęcej serii: kota i wilka.Oto efekty:


Tak powstawały oba rysunki:


Materiały: ołówki B i B2 (koh-i-noor hardmuth), czarne kredki (faber-castell z zamkiem i polychromos) .
Kot został wykonany na bazie tego tutoriala, a wilk tego. Wbrew moim obawom, okazało się, ze takie kopiowanie kreska po kresce wcale nie jest skrajnie trudne i chociaż mam świadomość, że moim rysunkom jeszcze sporo brakuje, to chyba jestem na dobrej drodze.
Pozdrawiam i wracam do rysowania :)

20.07.2016

The Universe of Amy Martin

Well... I've found a new hobby, I think ;) Now, I'm totally crazy about painting with  watercolors and drawing with colored pencils. So I guess that I'm going to change a little the profile of my blog. Dont' be angry with me, please!
Here you have a portraint of Amy Martin - the character from Beth Revis' book series 'Accross the Universe'. I'll hope you'll enjoy it. If you would like to look at my other paintings, please visit my deviantart here.
Have a nice day!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Nadal trwa moja fascynacja serią Beth Revis pt. "Accross the Universe", która to seria (jak się dopiero zorientowałam), została przetłumaczona na polski jako "Śmiertelna Odyseja" (serio?). Wykonałam akwarelowy portret Amy Martin, jednej z dwójki głównych bohaterów.
Zadanie nie było proste, bo dopiero uczę się władania akwarelami. I o ile do samego nieba nie mam aż takich zastrzeżeń, to nie do końca podoba mi się efekt końcowy rudowłosej. No nic, sami oceńcie.


Obrazek wykonałam czteroetapowo. Najpierw naszkicowałam Amy, rzecz jasna. Następnie podmalowałam kosmiczne tło. Kiedy wszystko wyschło zabrałam się za konturowanie włosów Amy. Na koniec namalowałam jej twarz i wypełniłam wszystko kolorem. W sumie zajęło mi to dwa dni (musiałam czekać, aż wszystko przeschnie). Poniżej kolaż z etapów mojej pracy.

Cóż... widzę, że tematyka bloga nieco się zmienia (jak chyba ciągle od paru lat :P). Przyznam szczerze, że w najbliższym czasie możecie spodziewać się tu więcej prac tego typu, bowiem namiętnie staram się chwycić podstawy malowania akwarelami i rysowania/kolorowania kredkami. Mam nadzieję, że nie znudzi Was ta tematyka. A jeśli chcecie zobaczyć pełną galerię prac związanych z moją nową pasją, to zapraszam Was na mój deviantart.
Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...